
Dzieje się w branży OZE: NFOŚiGW zdecydował o przedłużeniu programu „Moja Elektrownia Wiatrowa”. Na rynek wchodzi nowoczesne rozwiązanie QVANTUM QS – kompaktowy system wentylacyjno-grzewczy, który integruje pompę ciepła z rekuperacją. Tymczasem właściciele starszych instalacji PV muszą przygotować się na zmiany. Od października 2025 roku to oni zapłacą za recykling zużytych paneli.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił przedłużenie naboru w programie „Moja Elektrownia Wiatrowa” do 31 grudnia 2028 r. Program umożliwia uzyskanie dofinansowania na zakup i montaż przydomowych turbin wiatrowych (1–20 kW) oraz magazynów energii. Wsparcie może wynieść maksymalnie 30 tys. zł na turbinę i 17 tys. zł na magazyn energii.
Dotacje mogą otrzymać osoby fizyczne posiadające budynki lub lokale mieszkalne, które zużywają wytworzoną energię na własne potrzeby. Program uzupełnia wspierający instalacje fotowoltaiczne „Mój Prąd”, szczególnie w mniej nasłonecznionych regionach, zwiększając autokonsumpcję i niezależność energetyczną gospodarstw domowych. Inwestorzy mogą działać zarówno w systemach on-grid, jak i off-grid.
Choć program cieszy się zainteresowaniem, jego budżet wykorzystano zaledwie w niewielkim stopniu – do dyspozycji wciąż pozostaje ponad 330 mln zł. To dobra okazja, by jeszcze przez kilka lat skorzystać z atrakcyjnego wsparcia dla rozwoju mikroinstalacji wiatrowych.

QVANTUM QS to nowoczesny moduł wstępnej obróbki powietrza. Zaprojektowano go z myślą o tworzeniu zintegrowanych systemów wentylacyjno-grzewczych w nowoczesnych domach. W połączeniu z wentylacyjną pompą ciepła QVANTUM QE tworzy on kompletny układ odpowiadający za ogrzewanie, chłodzenie, przygotowanie ciepłej wody użytkowej oraz wentylację z odzyskiem ciepła. Rozwiązanie to pozwala zastąpić klasyczną pompę ciepła i rekuperator jednym zintegrowanym systemem. Nie tylko oszczędza on miejsce, ale również upraszcza montaż i codzienną eksploatację.
Moduł QS odpowiada za podgrzewanie lub schładzanie powietrza nawiewanego do wnętrza budynku, jeszcze zanim trafi ono do instalacji wentylacyjnej. Współpracując z pompą QE, pozwala stworzyć system, który można zamontować nawet w bardzo małych pomieszczeniach technicznych. Wymiary QS to zaledwie 600 x 618 x 380 mm, a pompy QE – 600 x 620 x 2045 mm.
Jednym z największych atutów tego systemu jest brak konieczności stosowania jednostki zewnętrznej. Dzięki temu sprężarka znajduje się wewnątrz budynku, a poziom hałasu podczas pracy nie przekracza wartości typowej dla tradycyjnego rekuperatora. Dzięki temu system QVANTUM jest nie tylko wydajny, ale też cichy i komfortowy dla użytkowników.
Co ważne dla instalatorów, montaż nie różni się znacząco od typowych instalacji rekuperacyjnych. A to oznacza szybkie wdrożenie bez konieczności stosowania dodatkowych komponentów czy długiego szkolenia. System obsługuje nawiew powietrza do 360 m³/h i przeznaczono go do budynków o powierzchni do 160–200 m². Jego zaletą jest również kompatybilność z istniejącymi instalacjami grzejnikowymi. To czyni go atrakcyjną opcją nie tylko w nowym budownictwie, ale i w projektach modernizacyjnych.
QVANTUM QS wyposażono w moduł internetowy, który umożliwia zdalne sterowanie systemem oraz pełną diagnostykę jego pracy. Całością zarządza się z jednego sterownika. To dodatkowo upraszcza obsługę i zapewnia lepszą synchronizację poszczególnych elementów systemu.

Dzieje się w branży OZE: zgodnie z nowelizacją ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, od 9 października 2025 roku odpowiedzialność za utylizację zużytych paneli fotowoltaicznych spadnie na właścicieli starszych instalacji. Dotyczy to głównie tych uruchomionych przed 2016 r. Dotychczas koszty recyklingu pokrywali producenci. Nowe przepisy oznaczają, że pierwsi prosumenci z czasów boomu PV będą musieli sami sfinansować demontaż i przetworzenie paneli.
Planowana opłata ryczałtowa ma wynieść od 150 do 200 zł. Jednak realny koszt recyklingu – zależny od masy i rodzaju paneli – może być znacznie wyższy. Przykładowo, zutylizowanie 12 modułów (ok. 230 kg) może kosztować nawet 340 zł. Dla wielu użytkowników, zwłaszcza osób mniej zamożnych, to istotny wydatek.
Zmiana wynika z unijnej dyrektywy i ma na celu uporządkowanie systemu gospodarowania odpadami PV. Jednocześnie ujawnia problem braku lokalnych rozwiązań recyklingowych – odpady z Polski często trafiają za granicę. Eksperci alarmują, że do 2050 r. w samej UE może powstać ponad 30 mln ton zużytych paneli. W obliczu rosnącej liczby instalacji i ich starzenia się, branża pilnie potrzebuje sprawnych mechanizmów odzysku surowców takich jak szkło, aluminium i krzem.
Nowelizacja ma poprawić efektywność systemu, ale budzi też obawy. Część specjalistów ostrzega, że może zniechęcić do dalszego rozwoju OZE. Stanie się tak zwłaszcza, gdy nie zostaną wprowadzone formy wsparcia dla mniej zamożnych prosumentów.
